Tag

solo travel

Browsing

You just have to trust in your own madness. // Czasami patrzę w tył i widzę jaką długą drogę przeszłam. Niecałe 3 lata temu bałam się wsiąść w malutki samochodzik sama na Islandii. A teraz? A teraz śmigam po bezdrożach na drugim końcu świata wielkim camperem i to po lewej stronie! Parkuje na dziko i żyje od wschodu do zachodu. Planując rano tylko nadchodzący dzień. Robiąc po kilka tysięcy kilometrów w kilkanaście dni. Wspominam też autostopowiczów, którzy z przerażeniem w oku wsiadali z babą za kierownicą, by po kilku kilometrach przepraszać i mówić że to ci faceci wczoraj jechali jak wariaci a z Tobą to czuję się super bezpiecznie. Dzięki. To będę wspominać . Ale wy też czasem popatrzecie w tył i zobaczcie jak daleko zaszliście. Bądźcie z siebie dumni i nauczcie sobie wybaczać. To klucz to #ilovemondays

Mój pierwszy blog „Dziwny jest ten świat” skupiał się na odkrywaniu dziwnych rzeczy w najróżniejszych zakątkach świata. Ale szybko okazało się, ku mojemu zdziwieniu, że najbardziej interesujące dla ludzi z tego wszystkiego, było zawsze to, że podróżuję sama! No bo jak? Samotna młoda dziewczyna? Przecież to niebezpieczne? Nie nudzisz się? Jest przecież drożej. – Mówili

Gdzie to zrobić jeśli nie w najlepszym i najpiękniejszym miejscu stworzonym do skoków ze spadochronem? Wiele osób z branży uważa, że właśnie Nowa Zelandia i okolice Queenstown to właśnie najbardziej porządane miejsce do podniebnych akrobacji. Nie mogłam ulec pokusie. Również cenowo wyglądało to naprawdę spoko. 289 dolarów nowozelandzkich za skok i kolejne 170 dolarów za filmik i zdjęcia. Ceny zbliżone do tych w kraju. A widoki – zobaczcie tylko sami!

Pojawiało się tyle pytań odnośnie podróżowania solo, że postanowiłam założyć grupę na facebooku: Sama Przez Świat
Po zaledwie kilku dniach okazuje się, że jest nas bardzo dużo! i jesteśmy kochane, pomocne i mega odważne.  Rewelacja! Jeśli jeszcze nie jesteś z nami, a chcesz w miłej atmosferze zapytać o podróże i wszystko w tym temacie albo podzielić się swoją wiedzą, albo znaleźć kumpelkę (czemu nie!). Zapraszam! grupa jest zamknięta i tylko dla dziewczyn.


Wylądowałam na Islandii! Pierwsze dni spędziłam w Reykjaviku, spotykając się wieloma dobrymi duszami. Dzień przed wypożyczeniem auta prawie nie spałam. Pierwszy raz będę jechać autem z napędem na 4 koła. Po bezdrożach Islandii. Zaczynam od południa i Vik. i jadę w górę. Mam 11 dni na okrążenie, to sporo.  Nie chcę się spieszyć. A powoli delektować się pięknym krajobrazem. Codziennie chcę odwiedzić jakieś sekretne naturalne termy. Śledźcie na bieżąco na Instagramie!