Nie policzę już ile to razy okrążyłam ziemię w samolocie…. Po kilkudziesięciu odbytych podróżach potrafię się już spakować w podręczną walizkę na tygodniowy wyjazd lub dłuższy.  Zdradzę Wam kilka patentów.Warto rolować rzeczy, wtedy zajmują dużo miejsca. Przede wszystkim nigdy nie zostawiajcie elektroniki w bagażu rejestrowanym. Warto pomyśleć o twardych zamykanych walizkach, gdy podróżujemy z laptopem i drogimi aparatami.
Walizki Peli Air mają dodatkowe zabezpieczenia piankowe, które chronią wrażliwą elektronikę. Niezastąpiona rzecz dla wszystkich fotografów. Sama niestety straciłam aparat, mając go w bagażu podręcznym! Sama nie wiem jak to się stało. Widać nawet drobne turbulencje i zwykła walizka w luku są w stanie wyrządzić takie szkody. A uwierzcie mi nie ma nic gorszego niż rozpoczęcie wakacji od informacji, że nie masz aparatu… Podróżując do krajów biedniejszych w Afryce czy Azji, gdzie  nie rzadko dochodzi do kradzieży bagażu warto pomyśleć o walizkach twardych i do tego z możliwością zapięcia na kłódkę. W tym wypadku PeliAir jest niezastąpione. Najmocniejsze walizki na rynku. Poniżej filmik, który przerazi wielu, a przynajmniej da do myślenia…

Author

Solo traveler around the world

1 Comment

Write A Comment