Tag

aparat

Browsing

Ciagle gdzieś pędzę, ale bardzo zależy mi by szybko dzielić się z Wami moimi zdjęciami na instagramie. Z moim najnowszym aparatem Olympus OM-D E-M10 III jest to banalnie proste. Aparat wyposażony jest w funkcje wifi. Wystarczy ściągnąć aplikację Ol.Share i dosłownie w ciagu chwili przesłać wybrane zdjęcie na smartfona. W taki sposób obijamy czasochłonne podłączanie kabli czy wyjmowanie karty sd. Jestem absolutnie zakochana w tej funkcji i  juz w sumie nie potrzebuję brać ze soba laptopa w podróż, gdyż obrabiam fotki w mobilnej aplikacji lightroom.  Życie podróżnika na miarę 2019 roku!

Poprzez tą aplikacje możemy także na żywo śledzić to co widzi obiektyw i zdalnie sterować aparatem. Coś dla takich samotnych podróżników jak ja!

 

View this post on Instagram

Wielu z Was prosiło i pytało o aparaty Olympus! Mam dla was w sumie aż 40% zniżki na hasło OLYSPS! Ale po kolei. Na unikalny kod pierwsze 20% rabatu na aparaty: OM-D E-M5 Mark II, E-M10 Mark III, E-M10 Mark II plus aparaty PEN (poza PEN E-PL9), wszystkie obiektywy Standard i Premium oraz akcesoria. Rabat jest ważny na shop.olympus.pl.  I uwaga! Rabat łączy się z trwającym „gwiazdkowym cash back” – szczegóły są tutaj: https://partner.olympus.pl/winter/. To dla Was genialna opcja dająca naprawdę nieosiągalną zwykle cenę. Rabat od razu w sklepie, a potem zwrot pieniędzy po zarejestrowaniu zakupu. A poza tym wejdzcie do mnie na bloga i poczytajcie o tych pięknych aparatach. Zdjęcia z tego roku są właśnie robione Olkiem.

A post shared by Sama Przez Świat/Solo Traveler (@samaprzezswiat) on

 

Przypominam o mega promocji na aparaty Olympus dla moich obserwujących na kod: OLYSPS. To rekordowa promocja i chyba nie do powtórzenia. 20% rabatu, a kod łączy się z promocją cashback, gdzie nawet do 900zł zwrotu. Promocja jest na wybrane aparaty i obiektywy. Więcej informacji w poprzednich wpisach na blogu. Poniższe zdjęcie wykonane przy użyciu  aparatu OM-D E-M10 Mark III.

Od mniej wiecej roku jestem użytkownikiem Olympusa. Najpierw był to OM-D E‑M10 Mark II z obiektywem Zuiko 12-40 pro 2.8. Przeczytajcie w poprzednich wpisach. Sprawdził się idealne, ale jednak trochę duży ten obiektyw! Roadtrip take, ale chyba nie chciałabym go targać na kilkugodzinny trekking.

Przerzuciłam się na kolejnego bezlusterkowca Olympusa, ktory idealnie. Sprawdza się na górskich wędrówkach. Jeśli nie lubisz dźwigać kilogramów. To to jest to idealne rozwiazanie. Przez ostatnie tygodnie używam od OM-D E‑M10 Mark III z podstawowym uniwersalnym obiektywem 14-42, f 3.5-5.6. Mogliście obserwować efekty w ciągu ostatnich tygodniach o chociażby podczas mojego tripu po Nowej Zelandii czy Szkocji. Nawet jeśli nie umiecie w wynienne obiektywy to muszę stwierdzić, że to chyba najlepszy aparat jaki miałam, jeśli chodzi funkcje automat. Ale oczywiście warto trochę pokombinować i się pobawić by odkryć te wsystkie ustawienia.

Ogromny plus to sybkie przesyłanie zdjęćjec na komórkę. Bym mogla wam je szybko wrzucić na Instagram. Odbywa się to poprzez wifi między urządzeniami i aplikację Ol-share Dotykowy ekran też robi wrażenie.

Wielu z Was prosiło i pytało o aparaty Olympus! Mega promocja na aparaty Olympus dla moich obserwujących na kod: OLYSPS. To rekordowa promocja i chyba nie do powtórzenia. 20% rabatu, a kod łączy się z promocją cashback, gdzie nawet do 900zl zwrotu. Promocja jest na wybrane aparaty : OM-D E-M5 Mark II, E-M10 Mark III, E-M10 Mark II plus aparaty PEN (poza PEN E-PL9), wszystkie obiektywy Standard i Premium oraz akcesoria. Rabat jest ważny na shop.olympus.pl do 15 stycznia
I uwaga! Rabat łączy się z trwającym „gwiazdkowym cash back” – szczegóły są tutaj: https://partner.olympus.pl/winter/.

To dla Was genialna opcja dająca naprawdę nieosiągalną zwykle cenę. Rabat od razu w sklepie, a potem zwrot pieniędzy po zarejestrowaniu zakupu.

Model, który mi towarzyszy to bezlusterkowiec Olympus OM-D E-M5 II. Nie będę wymnieniać wszystkich specyfikacji technicznych, to znajdziecie na stronie producenta. Opowiem Wam jak mi się nim foci. Po pierwsze piękna stylistyka retro. Wiem, to niby bez znaczenia, a może jednak? Ja lubię ładne rzeczy! W sumie szybko złapałam jak wszystko działa. Mimo wielu pokręteł i przycisków. Ale to plus, można sobie bardzo to zindiwidualizować. Aparat działa bezawaryjnie, widać jest wykonany w najwyższej jakości. Warto też wspomnieć, że jego włączenie, zmniana trybów czy przejście z trybu uśpienia zajmuje zaledwie sekundę. Świetna rzecz do tak zwanych reporterskich fotek. No i wielkie dzięki za polskie menu. Pozytywnym zaskoczeniem dla mnie były baterie – akumulatory. Używam aparatu często z podglądem i mimo to wystarczały na bardzo długo. Podczas 17-dniowego tripu foto po Nowej Zelandii zużyłam niecałe 4 baterie. Sporo zasługi tu było pewnie w ustawieniu trybu ekonomicznego, że wyłączał mi się podgląd po kilkunastu sekundach nieużywania.