Tag

zdjęcia

Browsing

Pamiętam, że w marcu na sam koniec krótkiej wizyty w Milford Sound obiecałam sobie, że wrócę! Nie wiedziałam, że będzie to tak szybko. Tym razem postanowiłam spędzić tam cały tydzień! Na całych fiordach raczej. Jedna z najpiękniej wydanych rzeczy to przelot helikopterem wokół fiordu.To koszt ok. 800zł, wydaje się racjonalny. Choć zapłaciłabym więcej za tewidoki!

 

 

 

Model, który mi towarzyszy to bezlusterkowiec Olympus OM-D E-M5 II. Nie będę wymnieniać wszystkich specyfikacji technicznych, to znajdziecie na stronie producenta. Opowiem Wam jak mi się nim foci. Po pierwsze piękna stylistyka retro. Wiem, to niby bez znaczenia, a może jednak? Ja lubię ładne rzeczy! W sumie szybko złapałam jak wszystko działa. Mimo wielu pokręteł i przycisków. Ale to plus, można sobie bardzo to zindiwidualizować. Aparat działa bezawaryjnie, widać jest wykonany w najwyższej jakości. Warto też wspomnieć, że jego włączenie, zmniana trybów czy przejście z trybu uśpienia zajmuje zaledwie sekundę. Świetna rzecz do tak zwanych reporterskich fotek. No i wielkie dzięki za polskie menu. Pozytywnym zaskoczeniem dla mnie były baterie – akumulatory. Używam aparatu często z podglądem i mimo to wystarczały na bardzo długo. Podczas 17-dniowego tripu foto po Nowej Zelandii zużyłam niecałe 4 baterie. Sporo zasługi tu było pewnie w ustawieniu trybu ekonomicznego, że wyłączał mi się podgląd po kilkunastu sekundach nieużywania.