Tag

madera

Browsing

Podstawowe informacje:
Prowadzący: Sama Przez Świat https://www.instagram.com/samaprzezswiat/ (Sabine Loveroof
Termin: 24.10-30.10 – wylot z Modlina na tą chwilę kosztuje 900zł (przesiadka w Lizbonie a powrót przez Bristol)

po co: będziemy robić zdjęcia! – nie musisz mieć wypasionego aparatu, musisz za to być gotowy wstać na wschód słońca
– loty i jedzenie: loty kupujemy, śniadania zapewnione
– składamy się na noclegi (willa do naszej wyłączności: galeria ponieżej, wynajem aut, ubezpieczenie aut i paliwo. ok. 900zł

Jeśli jesteś zainteresowany napisz maila na samaprzezswiat@gmail.com lub dołącz do grupy na fb: https://www.facebook.com/groups/2267987646858122/

Niedawno wróciłam z Madery, wyspy położonej na oceanie atlantyckim na Wschód od północnej Afryki. Sami wiecie, że przeważnie unikam typowo turystycznych miejsc, ale muszę przyznać, że ta portugalska wyspa skradła moje serce. Warto czasem zrobić coś wbrew sobie, by odkryć, że jednak nie miało się racji. Ale ta wiedza Cię tylko ubogaca i poszerza horyzonty. Madera to absolutny raj dla fotografów. Można spędzić czas w uroczym Funchal, ale też „zabłądzić” poza utarte szlaki. Skaliste plaże, klify, wysokie (prawie na 2 tysiące metrów) góry (gdzie przy odrobinie szczęścia – chmury możesz mieć u swych stóp), malownicze doliny z czerwonymi dachami i magiczny las laurowy. To tylko kilka propozycji. Madera to kraj wiecznej wiosny, temperatura cały rok oscyluje wokół 20 stopni! Idealnie. To zaledwie kilka godzin lotu z Polski! Dolecieć tam można dzięki liniom @lufthansa i spokojnie spędzić tam przedłużony weekend. Od razu pomyślałam, że to idealne miejsce by dokończyć pisać moją książkę… Na pewno tam jeszcze wrócę… #Lufthansa#LufthansaTravelGuide#CityOfTheMonth

Dodatkowo mam dla Was zniżkę na bilety Lufthansy w wysokości 85 zł do uzyskania pod adresem: http://bit.ly/lhtravelguide. Spełniajcie marzenia!

Risk more than others think is safe, dream more than others think is practical

Historia. Ok. Szło to tak. Wybraliśmy się w 4 fotografów na Maderę. Niestety zawsze ktoś musiał robić za modelkę. Nie masz kogo wyślij babe. Mnie zawsze wysyłali w te najwyższe i najniebezpieczniejsze klify. Nie jestem asertywna i lubię adrenaline. W sumie tam przypomniałam sobie, że jednak dalej mam lęk wysokości. Kilka razy mocno mną w głowie zakręciło. Raz też podmuch wiatru zwiał mnie z tej skały. Na moje szczęście wiatr był od morza… Może ktoś by nawet w zapłakał…