Tag

Featured

Browsing

Pojawiało się tyle pytań odnośnie podróżowania solo, że postanowiłam założyć grupę na facebooku: Sama Przez Świat
Po zaledwie kilku dniach okazuje się, że jest nas bardzo dużo! i jesteśmy kochane, pomocne i mega odważne.  Rewelacja! Jeśli jeszcze nie jesteś z nami, a chcesz w miłej atmosferze zapytać o podróże i wszystko w tym temacie albo podzielić się swoją wiedzą, albo znaleźć kumpelkę (czemu nie!). Zapraszam! grupa jest zamknięta i tylko dla dziewczyn.


W babskim gronie, dziewczyn tworzących, filmujących, fotografujących pod nazwą Kobiety do Obiektywów, wyruszyłyśmy na podróż po Dolnym Śląsku. Z Wrocławia pojechałyśmy do Jeleniej Góry, a tam, dosłownie, w zasięgu wzroku miałyśmy masę atrakcji. Zaledwie 20 minut z centrum mogłyśmy podziwiać uroki Perły Zachodu. Kawałek dalej, w drugą stronę, oko radowały Rudawy Janowickie, znane ze swoich wschodów słońca (na które tak ciężko było nam wstać). Na południe zaś, Szklarska Poręba, nasza brama na Góry Izerskie, słynne z wielu powodów (choć najważniejszym uznałybyśmy naleśniki w Chatce Górzystów). Kręciłyśmy się po okolicach Dolnego Śląska, odkrywając te totalnie dla nas nowe, i te znane miejsca. Dziękujemy partnerom wyjazdu

Dziękujemy partnerom wyjazdu

📷 Olympus Polska ⤀ https://www.instagram.com/olympus_polska/

🚗 Panek Car Sharing ⤀ https://www.instagram.com/panekcs/

🐵 Urban Monkey ⤀ https://www.instagram.com/urbanmonkey…

Czy można pokazać piękny Gdańsk w 30 sekund?

Reklamówka nakręcona na potrzeby promocji miasta Gdańska

Dziękuję za pomoc w realizacji projektu:

Miasto Gdańsk
Paweł Zalejski (kamera, montaż)
Annie Landau (grafika, intro)

Miejsca ze spotu:
Molo w Brzeźnie
Park Reagana
Starówka – Ulica Długa, Długie pobrzeże, Mariacka
Teatr Szekspirowski
Dworzec Główny
Europejskie Centrum Solidarności
Stocznia Gdańska
Garnizon – Sztuka wyboru
Stary Maneż
Plaża Górki Zachodnie

Wykorzystana muzyka:
License owner: Sama Przez Świat
License number: 548686 / Artlist
Love of Mine – The Hunts




Każdą chwilę należy przeżywać. Czekanie to grzech.

NEIL GAIMAN

Gdybym miała przestawić dzisiejszego gościa cyklu Rozmowy z Pozytywnymi numerami… użyłabym liczb 63, 6 i 7.


Poznajcie Sabinę. 63 kraje, 6 kontynentów i 7 razy Islandia. Instagramowej społeczności znana jako @samaprzezswiat, w dzisiejszej rozmowie mówi o wolności, przesuwaniu własnych granic i o tym, że ludzie na świecie są dobrzy.

*Uprzejmie ostrzegamże po przeczytaniu będziesz chciał zabukować bilety gdzieś na koniec świata!

@samaprzezswiat

[Martyna] – Sabina, niezły jest Twój podróżniczy licznik. Powiedz proszę, od czego się to zaczęło?

[Sabina] – Wydaje mi się, że potrzeba podróżowania była we mnie od zawsze. Na początku podróżowałam palcem po atlasie, oglądałam dużo dokumentów podróżniczych, np. o Rapa Nui (przypis: rdzenna ludność Wyspy Wielkanocnej), które totalnie działały na moją wyobraźnię. Niestety przez wiele lat nie mogłam sobie pozwolić na to finansowo, a przynajmniej tak sobie myślałam.



Dzisiaj wiem, że można podróżować bardzo niskim kosztem, jeśli tylko się chce. Ograniczenia mamy tylko w głowie. Weszłam na Kilimandżaro i Mount Blanc. Byłam na 6 kontynentachW sumie 63 kraje. Z kontynentów została mi tylko Antarktyda.

Po dalszą część rozmowy zapraszam tutaj:

Pieniądze to temat śliski, ale chciałabym żeby pieniądze nie były dla Was wymówką. Da się spełniać marzenia, tylko trzeba chcieć! A jak już jedziecie grupą to w ogóle mnóstwo kosztów, których nie da się przeskoczyć się dzieli.

Jedziemy po kolei:

bilety lotnicze (zakupione na esky.pl ok. 7 miesięcy przed, tania linia Southern China, lot trwał 35 do 42h): 2500zł

campervan z http://nomadnz.com0 zł (udało mi się znaleźć opcję przewiezienia auta z jednego końca kraju w drugi (dodatkowy koszt ok. 500zł do Christchurch, bo tam był samochód). Autostop działa wyśmienicie, można tez na grupie New Zealand Backpackers kupić jakieś kombi za 2 lub 3 tys. dolarów i sprzedać po zakończeniu wyprawy. Normalny koszt wynajęcia campervana na 2 do 4 osób to koszt od 60 do 150 dolarów.

paliwo – tani diesel – od 1,10 do 1,40 – przejechałam prawie 3 tys. km – 900 zł

przeprawa promowa – 170 dolarów – 410zł

campingi (warto mieć „self contained mobile home” z certyfikatem, wtedy można parkować gdzie się chce. Miałam 6 płatnych campingów (przeważnie od 15 do 25 dolarów za auto, najdrożej w Queenstown 55 dolarów) , razem: 150 dolarów – 360zł

hostel – 1 raz (przy okazji polecam w Picton, Allicante, cudowni właściciele – 70zł

 

JEDZENIE:

zakupy w sklepie, gotowałam sama 2 razy dziennie:
rzeczy typu jajka, woda, soki, orzechy, mięso, masło, ser, banany, avocado, jabłka, pomidory – ok. 400zł

restauracja: najlepsze owoce morza i ryby w życiu i napar z czarnej porzeczki z miodem (Careys Bay Historic Hotel). – 35 dolarów – 85 zł

własne jedzenie wzięte z domu (kisiele, budynie, owsianki w paczkach, batony, herbaty, kawy) Do Nowej Zelandii wolno wwozić tylko suchą żywność pakowaną przemysłowo. Razem: około 150zł

RAZEM, na jedną osobę 4875zł

Extra przygody:

skok ze spadochronem plus zestaw zdjęć i filmik (samemu nie można kręcić ze względu bezpieczęństwa) – 350 dolarów – 840 zł

lost world – grotołazy, zjazd na linie ze 100 metrów w głąb jasknii (taniej jest zamówic na Bookme New Zealand:  – 289 dolarów – 700zł 

Hobbiton (akurat nie polecam, jesli nie oglądąło się filmu) 80 dolarów – 190zł

Dodatkowe rzeczy:

ubezpiecznie podróżne – ok 100 zł
karta visa traveler (pozwala wybierać pieniądze z bankomatu na całym świecie i płacić karta bez prowizji plus ubezpieczenie podróżne) – 90 euro na rok

Sprzęt zakupiony dużo wcześniej: dobre buty trekingowe , przytrzymałka do telefonu by robił za gps, rozgałęźnik do zapalniczki by móc ładować kilak rzeczy naraz, sprzęt foto, latarka czołówka, ostry nóż, kurtka przeciwdeszczowa, koc, plecak., powerbank.

śpiwór, kuchenka, lodówka, przetwornica by ładować laptopa i baterie, sztućce, kubki, ręczniki itp. niepotrzebne – są na stanie w campervanie

Poniżej zapis czatu ze mną na żywo, gdzie tez opowiadam sporo o Nowej Zelandii ! Zachęcam do subskrypcji  https://www.youtube.com/samaprzezswiat?sub_confirmation=1

 

Czy to jest w ogóle możliwe? Tak! Koszty wynajmu auta i hoteli na Antypodach przerastają kieszeń większości Polaków. Mądrzejsze jest już wynajęcie campervana! O ile ma sie naklejkę, można parkować wszędzie (tzw. freedom camp) Uwielbiam tą wolność! Normalnie koszt wynajęcia campervana na 2-4 osoby, z kuchnią, spaniem i przenośna toaletą to koszt 150 dolarów. Najtaniej robi to jucy (możecie znac z USA). Ja za pierwszym razem kosztystałam z małej firmy https://www.nomadnz.com/   No ale dobra, miało być za darmo. Jak?

Zrzut ekranu 2015-12-08 o 16.00.30.png

Niebezpiecznie

W sumie dopiero teraz, po powrocie zaczęłam coraz więcej czytać o Jamajce. Okazuje się, że to jeden z najgorszych krajów dla kobiet na świecie. Tu co druga kobieta przyznaje, że została zgwałcona. Kilkaset dzieci rocznie ginie także w porachunkach lub jest zabijanych przez rodziny.

Traktowanie kobiet

Dla potwierdzenia anegdotka. Wynajęłam samochód z kierowcą na jeden dzień. Po 10 milach na stacji auto nie chce ponownie zapalić. Mija kilka minut, krząta się wokół samochodu, stuka w silnik. A ja mówię „To akumulator, bo tu jest duża wilgotność… Jestem kobietą, wiem… ale jestem też kierowcą. Sprawdź proszę akumulator”. Minęło z 40 minut zanim mnie posłuchał. Znaczy i tak się do tego nie przyznał, ale fakt pozostaje faktem. Tutaj role są bardzo genderowe. Świat mężczyzn nie przeplata się ze światem kobiet. Nie widuje sie ich razem. Za wyjątkiem wieczornych tańców, które są bardzo bardzo sensualne czy wręcz seksualne.

Zobaczcie to video:

Kobiety są traktowane przedmiotowo. Pisałam już o tym, że co chwilę ktoś zaczepia mnie i proponuje seks. Przy czym mówię na odczepne, że mam chłopaka. A oni – to tylko zabawa, to nie zdrada. Zdarada jest wtedy kiedy sie w kimś zakochasz. Sam seks się nie liczy. Mój kierowca ma w tym momencie 10 kobiet z którymi sypia. Mi też proponował…

Uważajcie na lokalsów i nie dawajcie im swoich namiarów. Jamajczycy nie mają wstępu do większości krajów Europy, jest to możliwe tylko na zaproszenie. I możesz być pewny, że Cię o to poproszą. A potem możesz mież z tego powodu kłopoty. Niestety chodzi im tylko o europejski paszport. Ale czy można im się dziwić?

Przypomniała mi się jedna rozmowa… Spytałam czemu macie tyle dzieci. No więc po pierwsze są bardzo napaleni – słyszę. No i jak się z kimś jest, to się nie używa zabezpieczenia…

Bieda wyłazi tu każdym oknem

Biedę widać tu zaraz za rogiem 5* hotelu. Dla mnie to było za dużo. Pierwszy raz w życiu widzę slumsy. Po kilku dniach byłam już tym zmęczona. Ciężko się na to patrzy wiedząc, że nie jesteś w stanie pomóc. Oni sami sobie zresztą też.

Zrzut ekranu 2015-12-08 o 16.17.16

Odnoszę wrażenie, że dla Jamajki nie ma ratunku. Tu wszystko się sypie. Korupcja, lenistwo, brak struktur, nastawienia, zaufania społecznego, przyzwolenie na narkotyki, jazdę po pijaku (już nawet nie po spożyciu). Wartość ludzkiego życia mierzona w pieniądzach. Z jednej strony nie dbają o pieniądze (chcę dać im zarobić, ale się nie garną…), z drugiej wszystko kręci się tu wokół pieniądza i nie ma nic za darmo. Przypadkowa pomoc przy naprawie auta kosztowała. Mimo, że mój jamajski znajomy mówi „pomógł bezinteresownie”. „Jamajczyk zawsze Ci pomoże!” No właśnie nie.  Zawsze zapłacić musieliśmy. Dziki kraj. Może edukować? Przez kilka pokoleń? Ale czy to coś da? Ci ludzie myślą, a więc i żyją inaczej. Nie ma jutra, jest tylko dziś. Czy z takim nastawieniem można wybudować coś stałego? Ale jak zmienić nastawienie?

Biznes na turystyce?

Brytyjczyk, który kupił tu w ramach inwestycji willę mówił, że od ponad roku nie jest w stanie znaleźć żadnego zaufanego pracowitego Jamajczyka. On chce płacić, dobrze płacić, ale oni przychodzą tylko po kasę. Ale żeby na nią zarobić, to już nie. Przyjdzie raz i tyle. Ostatecznie myśli o tym, by przywieźć kogoś z Europy. Również dbałość o turystów to zagadka. Nie pomyśli, że trzeba zostawić dobre wrażenie, że może wróci, że może poleci znajomym? Nie, turystę trzeba wydoić ile się da. Najczęściej jednak oszukać. Białas głupi i się nie zorientuje. Niestety.

Zrzut ekranu 2015-12-08 o 17.03.43.png
Na Jamajkę jednak tylko z grubym portfelem, po to by się zjarać organiczną ekologiczną marihuaną, dziką imprezę do rana w Kingston i skoczyć z klifu w Negril. Wiele brudnych plaż odstrasza. Jedzenie nie jest wykwintne, kraj słabo przygotowany na przyjęcie i urozmaicenie czasu turystom. No chyba, że ktoś lubi igrać z życiem.

Z praktycznych rzeczy. W sumie nie trzeba brać dolarów jamajskich. Możecie wziąć amerykańskie, ale też niekoniecznie. Są tu dwa popularne banki: NBC i Scotiabank. Nie mam jakiejś super polskiej karty, ale naprawdę spoko mnie policzyli. Płaciłam też kartą i też było super. MasterCard sprawdził się znakomicie. Więc karta jest bezpieczna! Będzie taniej niż wymienić złotówki na walutę obcą na lotnisku.