Na zaproszenie oficjalnego Biura Turystyki Niemiec @Germanytourism odwiedziłam Dolną Saksonię! O takich współpracach marzą poeci.. wróć blogerzy 🙂 Moja pierwsza myśl góry. Szukam palcem po mapie to nie ta Saksonia, Dolna jest u góry! Jak to? A bo dolna znaczy nizinna.

Ten uroczy i spokojny region nawiązał współpracę partnerską. A mianowicie 9 miast + 1 tworzą tzw. 9staedte I ja w najbliższych tygodniach będę Wam je przybliżać.

Wolfenbuttel zupełnie mnie zaskoczył. Kryją się tam conajmniej 3 fotograficzne spoty, które powinniście juz teraz sobie wpisać na listę!

Stary Rynek i mur pruski

Zaparkowałam dosłownie na tej ulicy (zdjęcie u góry) i od razu miasteczko skradło moje serce! Czym jest tzw. mur pruski? Spotykany również w Polsce, ale nie w takiej okazałości jak w Niemczech. To fasada, ściana domu zbudowana z drewnianego szkieletu wypełnionego cegłami. Szkielet jest widoczny od zewnątrz, na przecięciu znajdują się drewniane, bardzo charakterystyczne malownicze belki. To przejście pomiędzy kamieniczkami jest niezwykle fotogeniczne. Tego typu zabudowa pochodzi aż ze średniowiecza. Wbrew pozorom konstrukcja ryglowa jest bardzo trwała, występują do dziś nawet 500-letnie budynki

Biblioteka Herzoga-Augusta

W takiej bibliotece jeszcze nie byłam! Czułam się zupełnie jak u Harrego Pottera. Wartość eksponatów to jedna kwestia, ale estetyka tego miejsca to osobna historia.

Z tą biblioteką wiąże się historia polskiej Zofii Jagiellonki, córka Zygmunta Starego i Bony. Zofia była żoną księcia brunszwickiego Henryka. To dzięki Niej Biblioteka ta do dziś przechowuje jeden z największych zbiorów polskich starodruków (ponad 1500!). Zmarła w 1575r. i została pochowana w Marienkirche w Wolfenbüttel.

Mała Wenecja

Jak to na każdym mostku było pełno kłódek dla zakochanych. Ale to co ogrzało moje serducho to doniczki z kwiatkami wzdłuż całego postu, które posłużyły mi idealnie jako pierwszy plan dla jednego z ulubionych zdjęć z wyjazdu do Dolnej Saksonii! Więcej miejsc z tego regionu w kolejnych dniach.

Praktyczne informacje:

czas: min. pół dnia
nocleg: najlepiej airbnb
parking: płatne, ok. 1 euro/godzina

Author

Solo traveler around the world

5 komentarzy

  1. Z Wolfenbüttel a zwłaszcza z Biblioteką księcia Augusta związana jest Zofia Jagiellonka, córka Zygmunta Starego i Bony. To dzięki Niej Biblioteka ta do dziś przechowuje jeden z największych zbiorów polskich starodruków (ponad 1500!). Zofia była żoną księcia brunszwickiego Henryka. Zmarła w 1575r. i została pochowana w Marienkirche w Wolfenbüttel. Przy następnej okazji warto odszukać i sfotografować Jej nagrobek (bo to piękna i mądra kobieta była!)

  2. Małe uzupełnienie / uściślenie dotyczące tzw. muru pruskiego. Te ściany czy fasady wcale nie są “zbudowanae z cegieł”! Konstrukcja ryglowa (bo tak to się nazywa) polega na budowaniu szkieletu domu z drewna a potem wypełnieniu przestrzeni pomiędzy belkami tworzącymi ten szkielet np. cegłami (wtedy mówi się w Polsce na to “mur pruski”). Najczęściej jednak to wypełnienie stanowi glina “zbrojona” sieczką, trzciną, słomą lub wiklinową plecionką. Wbrew pozorom jest to konstrukcja bardzo trwała. 300, 400 a nawet 500 letnie budynki wcale nie są rzadkością. Takie domy spotka Pani co krok w dalszej podróży po Dolnej Saksonii i w całych Niemczech oczywiście też. To się nazywa po niemiecku “fachwerk”, a po polsku szachulec lub fachówka. Wytyczono nawet Fachwerkstrasse czyli “transniemiecki” szlak podzielony na kilka regionalnych odcinków.

    • Oczywiście, że tak. Zrobiłam uproszczenie, przepraszam za wprowadzenie w bład, nie było to moim celem, zaraz poprawię. Dzieki za pomoc <3

  3. Pingback: Hildesheim

Write A Comment