Od jakiegoś czasu nawiązałam współpracę z marką Answear, który oprócz inspirowania kobiet w zakresie mody postanowiła inspirować kobiety na wielu innych polach i stworzyła bloga z wieloma interesującymi artykułami. Z wielką przyjemnością dołączyłam do redakcji.

Poniżej znajdziecie fragment pierwszego z nich…. O polskich samotnych podróżniczkach!

Solowe podróże (będę tutaj unikać polskiego słowa samotne, ze względu na negatywną konotację) są obecne w popkulturze, szczególnie w filmie i muzyce, od co najmniej lat 60., choć i tak jest to ułamek opisywanych historii. Najczęściej jest to utarty przekaz o podróżujących parach, przyjaciołach, rodzinach i uwielbiany motyw hollywoodzkich romantycznych filmów, czyli podróże poślubne. Jeśli już jest ukazywana podróż to jest to mężczyzna, często na granicy prawa, uciekający przed czymś lub kimś, nierzadko podrywacz. A co z kobietami? Są nagminnie pomijane, więc skąd my kobiety mamy brać wzorzec do naśladowania? Gdy szukałam tytułów filmów o podróżniczkach to znalazłam zaledwie kilkanaście tytułów, zaledwie dwa wbiły się w główny nurt: “Dzika droga” z Reese Witherspoon, oraz “Jedz, módl się, kochaj” z Julią Roberts. Pierwsza wyjeżdża, by uporać się ze śmiercią matki i rozwodem. Ta druga ma wszystko: faceta, karierę, ale jest nieszczęśliwa i nie ma w tym zupełnie nic złego. Czy odnajdują szczęście na końcu? Na pewno odnajdują siebie w drodze. Zadają trudne pytania, stają twarzą twarz ze swoimi słabościami i wychodzą z tego mocniejsze. Z premedytacją pomijam filmy, gdzie kobieta wyrusza na spotkanie siebie, ale bardzo szybko odnajduje szczęście w ramionach mężczyzny.

Cały artykuł przeczytasz na stronie Answear:

https://answear.com/blog/podrozowanie-w-pojedynke-przerazajace-czy-wyzwalajace/42782/

Autorka

Solo traveler around the world

Napisz Komentarz