Gdybym miała czekać na kogoś, żeby mnie gdzieś zabrał,
to nigdy nigdzie bym nie pojechała

„Tej Kuby już nie ma.” Dlaczego moja książka o wyspie powstawała tak długo i dlaczego to dobrze?
Gdy zaczynałam pisać tę książkę, w głowie miała być prostym przewodnikiem dla tych, którzy chcą zobaczyć wyspę na własnych warunkach. Aktualnie na rynku nie było niczego, co oddawałoby realia współczesnej Kuby bez lukru serwowanego przez biura podróży. Ale im głębiej wchodziłam w temat, im więcej spędziłam tam miesięcy, widząc na własne oczy kryzys humanitarny, dramatyczne blackouty i ludzi, którzy z uśmiechem na ustach próbują przetrwać w tonącym świecie – tym bardziej stawało się jasne, że to nie jest materiał na turystyczny informator.
To ma być pełnoprawny reportaż.
Otrzymując po drodze świetne przyjęcie moich materiałów i reportaży w największych polskich mediach, dostałam ogromnego wiatru w skrzydła. Zrozumiałam, że nie mogę pójść na skróty.
Dlaczego to tyle trwało?
Zastanawiacie się pewnie, dlaczego książka, o której mówię od dłuższego czasu, wciąż powstaje. Odpowiedź jest prosta i bolesna, ale też oczyszczająca: po drodze zweryfikowało mnie życie. Zmagałam się z chorobą, która zmusiła mnie do zatrzymania się w momencie, gdy tempo pracy osiągało apogeum.
Dziś myślę sobie, że tak po prostu musiało być.
Ten wymuszony przystanek, choć trudny, dał mi coś bezcennego – czas na refleksję i dojrzenie materiału. Sytuacja na Kubie zmienia się tak dynamicznie, że gdyby książka ukazała się rok temu, byłaby już nieaktualna. Co więcej, w międzyczasie spotkałam na swojej drodze ludzi, którzy powiedzieli wprost: „Robisz mocny, rzetelny reportaż, nie idź na kompromisy, masz zaplecze i głos, żeby zrobić to dobrze”. I idę w to ambitnie.
Czy wydam ją samodzielnie w ramach self-publishing, czy zdecyduję się na ofertę dużego wydawnictwa, które obecnie wykazuje zainteresowanie? Opcji jest wiele, rynek się zmienia, ale jedno pozostaje niezmienne: nie pójdę na kompromisy w kwestii jakości. Zależy mi na tym, aby była to pozycja w stu procentach sprawdzona pod względem merytorycznym, bezkompromisowa, a zarazem napisana tak, że pochłoniecie ją jednym tchem.
Tytuł, który mówi wszystko: Tej Kuby już nie ma
Roboczy tytuł „Sama przez Kubę” odchodzi w przeszłość. Nowy, który ostatecznie wyklarował się w mojej głowie i w tekście, brzmi: „Tej Kuby już nie ma”.
Bo ta wyspa, którą znają z opowieści wcześniejsze pokolenia albo z kolorowych folderów biur podróży, po prostu znika na naszych oczach. To nie jest kraj z sielankowych reklam rumu i starych chevroletów przemierzających Malecón. To państwo w permanentnym kryzysie, gdzie turystyka jest ściśle kontrolowana, a prawdziwe życie toczy się z dala od obiektywów turystów zostawiających dolary w rządowych kurortach.
Moja książka to opowieść o:
- Ludziach, którzy są prawdziwymi survivorami: Przez dziesięciolecia nauczyli się przetrwać wszystko – od biedy po całkowity brak prądu.
- Mechanizmach kryzysu: Jak wygląda rzeczywistość kraju dotkniętego zapaścią, w którym solidarność sąsiedzka jest jedynym ratunkiem.
- Prawdziwym podróżowaniu: Jak odnaleźć się na Kubie dziś, zrozumieć jej specyfikę i nie dać się nabrać na fasadowy obrazek dla turystów.
Premiera zbliża się wielkimi krokami
Prace nad tekstem weszły w decydującą fazę. Już niedługo cały ten materiał – zbierany podczas lat spędzonych na wyspie, setek rozmów i bolesnych zderzeń z rzeczywistością – ujrzy światło dzienne. Oczywiście będzie tam też mnóstwo moich zdjęć.
Chcesz dowiedzieć się jako pierwszy(-a), kiedy książka trafi na rynek?
Zapisz się do specjalnej listy uczekujących. Dam Ci znać jak już będzie gotowa do druku – bądźmy w kontakcie, bo ta premiera będzie głośna.
You may also like

Sabina to podróżniczka na pełny etat, fotografka, blogerka, aktywistka, chociaż woli siebie nazywać storytellerką.
Bliscy i przyjaciele mówią o niej, że jest odważna i silna, ale nie straciła przy tym wrodzonej wrażliwości i kobiecości.
Założycielka kolektywu Kobiety do obiektywów.
Prowadzi warsztaty fotograficzne na Kubie, Maderze, w Szkocji i na Islandii.
Mieszkała krócej i dłużej w kilkunastu krajach świata, odwiedziła 96 krajów na 7 kontynentach. Nie boi się wymagających wypraw poza utarte turystyczne szlaki.
Pracuje nad debiutem wydawniczym - przewodniku-reportażu o Kubie, gdzie spędziła prawie 3 lata.
Popularne
chmura tagów
ameryka bagan bezpieczeństwo birma ciekawostki cytaty dolna saksonia egzotyka europa Featured film fotografia góry hashtagi hiszpania ile kosztuje instagram islandia kody kuba Lifestyle loty ludzie madera meksyk nepal niemcy nowa zelandia pakowanie podróże polska poradnik portugalia ranking roadtrip samolot samotna podróż Slider solo travel trekking video warsztaty wiza wywiad zdjęcia
Zobacz ostatnie wpisy


Dodaj komentarz