Tag

jedzenie

Browsing

Prices in Myanmar money currency exchange rate: 1500 = 1USD / Eur
Tips 10% in Myanmar are welcome, but seems like not necessary. Necotiating prices are okay but sometimes think twice, its so cheap here and you arguing about 50 cents. Let them earn so mo!

Pan War Cafe Restaurant

Best place in Bagan. Especially in New Bagan, bit outside of the main road which means its quiet. Run my lovely family. Just ask them about some culture or stories. Spent there a lot of time tried probably most of the dishes. So food and atmospehre and yeah, its just great. TRy shakshuka, steamed garden peas, curry, ice creams and avocado juice. Or just ask whats today speciality by chef.

https://goo.gl/maps/wodzUC5b7MCo1P1Y7

Date Cafe & Bakery

Short description:
lovely clean, quite european place with plugs for laptop and free wifi.
Great for breakfast, lunch, real machine coffee and deserts

Prices / Menu

espresso 2000, latte 2800
also great omlette (I could mix my own – 1 ingredient 500)

How to get there:

Bagan Vibes Hostel

It’s nice hostel but with all day long cook, and very nice bar and vibes in general. Perfect coconut rice.

Prices / Menu

cheakpea and coconut rice 3000
coconut rice with chicken 4000
cheese pizza 4500

How to get there:

Black Bamboo Cafe

Short descroption:
very tourist place, altough really nice, almost hipster with nice toilet.
Most expensive I’ve been in Bagan. Good it you wanna escape the dirty Bagan for a while.

Prices / Menu

Papaya salad – 3000
Iced coffee with milk 2000
one scoop ice cream 3000

How to get there:

W Portugalii byłam tylko na krótkich wakacjach, ale mieszkałam u Portugalczyków (wzięłam airbnb – może kiedyś o tym napiszę kilka słów) i jak się okazało od ponad roku mieszka tam znajomy ze swoją kobietą. Także szczęśliwie opowiem Wam troszkę jak się tam żyje…

Mimo, że Portugalczycy są biedni (zarabiają często mniej jak Polacy i warunki w jakich żyją są gorsze od naszych) jedzą i piją na mieście codziennie. Mają bardzo dużo czasu. (haha) Przed pracą zawsze kawka, gazetka w kawiarni, nie spieszą się wcale. Przynajmniej takie jest moje pierwsze odczucie.

Trochę historii

Przez setki lat utrzymywała ich Brazylia (200mln ludzi pracowało na 10 milionową Portugalię) i jakoś tak dalej się nie nauczyli pracować. Od lokalsów wiem, że korupcja i krętactwo jest tu ogromne. Wielu rzeczy nie da się załatwić bez łapówki. Chodzi ogólnie o to by żyło się miło, nie przemęczając się za bardzo.

Są bardzo przesądni – np. nie jedz pomarańczy na noc, bo umrzesz! (my oczywiście wiemy, że owoce są ciężkostrawne i o to cały cyrk, ale mądrość ludowa swoje… ) Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam folklor.

Fado

Najlepsza rzecz w Lizbonie to ulica fado. Siadasz sobie i zamawiasz winko, aż tu kelnerka zrzuca fartuch i zaczyna śpiewać. Pod żadnym pozorem nie wolno rozmawiać wtedy! Wiele knajp otwartych nawet do 4 rano. Podczas śpiewania nie przyjmowane są także zamówienia.

Jak mieszkać to na Alfamie. Najstarsza dzielnica Lizbony. Magiczne ulice i klimat. To najstarsza dzielnica miasta, jako jedyna ocalała z wielkiej powodzi kilkaset lat temu.

Uważajcie na restauracje w centrum. Ceny wielkie, a jakość żarcia okropna. Szczególnie w tych knajpach gdzie nagabują i mówią łamana polszczyzną. Są nastawieni na skrojenie Cię raz, a nie na stałego klienta. Za chlebek z masełkiem (jako przystawkę) się płaci, mimo, że stawiają Ci ją na stole i się nie pyta czy chcesz.

Żarcie ogólnie słabe. Nie dają przypraw, ryby często są niepatroszone. Już najlepiej wychodzi zamówić tapas.

Brazylijska kawa

Najlepsza kawa świata! i taniocha. Dwie kawki plus dwa ciacha z budyniem (lokalny specjał) bodajże 1,70 euro zapłaciłam.

Porto jest nawet ładniejsze od Lizbony. Przejście się mostem nad rzeką to nie lada przeżycie. Warto odwiedzić lokalne miejsca przechowywania porto (po drugiej stronie rzeki).  Tzw. wine/porto tour. W ramach zwiedzania jest darmowa konsumpcja. Za ok. 30 euro można się porządnie napruć.

Na koniec moja ulubiona piosenka fado. Jest tam